• Wpisów:480
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:58
  • Licznik odwiedzin:32 763 / 2658 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Może szukałeś czegoś na moim laptopie i przez przypadek tu natrafiłeś a może po prostu przykuło to Twoją uwagę . W każdym bądź razie jeśli to czytasz i jesteś pewien , że dalej chcesz to czytać wiedz , że dzisiejszy wieczór należał do najgorszych ostatnimi czasy .Przemyślałam tak wiele spraw których nie jestem w stanie powiedzieć Ci w prost . I jeśli chcesz się o nich dowiedzieć czytaj dalej ... a jak nie to po prostu wyłącz i odejdź.Dobrze , więc zacznę może od tego , że zawsze mi zależało ,zawsze czekałam na Ciebie.Nie spałam tylko czekałam.Zawsze chciałam być dla Ciebie ważniejsza .Chciałam byś zrozumiał ,że ja zawsze będę Cię wspierać i że jak tylko będziesz czegoś potrzebował ja jestem niedaleko.I wiesz co ...ta przerwa dużo mnie nauczyła i uświadomiła kilka spraw.Tak wiele razy próbowałam o Tobie zapomnieć, znienawidzić Cie jednak nie potrafiłam.. Ciągle na pierwszym miejscu byłeś Ty i nie potrafiłam oszukać serca, że jest inaczej.Miłość nie znika z dnia na dzień, nie przemija. Miłość trwa i nie pozwala przestać wierzyć, że jeszcze kiedyś wszystko może być dobrze. I doczekałam się bo los dał mi ponowną szansę byśmy znowu spróbowali.
Teraz jestem szczęśliwa.I cokolwiek miałyby przynieść kolejne dni wiem ,że warto.Nawet jeśli wszystko po raz kolejny okaże się czymś zupełnie innym ,niż mogłoby się wydawać , żałować nie będę.Jestem w stanie Ci wybaczyć,zapomnieć i zacząć od nowa.Chciałabym tak szczerze z Tobą porozmawiać.Dowiedzieć się co myślisz na ten temat i jakie masz plany na przyszłość.I tu właśnie w tym momencie pojawiają się najgorsze myśli.Bo może tego nie dostrzegasz ale staram się jak mogę by nam się udało .Ale czasami mam takie wrażenie , że Ty nie myślisz o mnie w taki sam sposób jak ja o Tobie.To ja zawsze ubiegałam się o spotkanie z Tobą ,albo o krótką rozmowę.I gdy nadchodzi moment , że nie przychodzisz albo się nie odzywasz jakiś czas to panikuję.Wyobrażam sobie najgorsze rzeczy i nie wiem co robić.Czy odpuścić czy sie starać. Mimo , że znam cie już prawie 2 lata nie potrafię stwierdzić na czym ci tak naprawdę zależy. A tak nie powinno być . Bo jeśli jesteśmy razem czemu nie umiemy ze sobą rozmawiać ? czemu unikamy takich ważnych rozmów.Jeśli do tego momentu doczytałeś chciałabym żebyś przemyślał to i się określił.Czy jesteś pewien ,że chcesz ze mną być i czy zaakceptujesz mnie taką jaka jestem ?.A jeśli nie to po co było to wszystko? Dobrze wiesz , że jesteś dla mnie ważny .Nigdy wcześniej nie spotkałam takiej osoby jak Ty i nigdy wcześniej nie pragnęłam aż tak bardzo czyjejś obecności w swoim życiu.Wiesz , że ja pozwolę Ci odejść mimo tego jak wiele dla mnie znaczysz.Nigdy nie chciałam trzymać Cię na siłę skoro nie czujesz się przy mnie szczęśliwy .I szczerze , boje się tego momentu najbardziej ,tego kolejnego rozczarowania.Nawet nie wiesz jak ciężko mi jest bez Ciebie.Ale jeśli ci na mnie nie zależy to proszę Cię odejdź .Jeśli wiesz ,że nam nie wyjdzie zostaw mnie bo im więcej będzie wspomnień tym trudniej będzie mi się potem pozbierać.I kiedykolwiek nadejdzie ten dzień ,w którym przyjdzie nam się rozstać,proszę Cię o jedną rzecz. Powiedz mi prosto w oczy ,że te wszystkie wspólnie spędzone chwile nic nie znaczyły.Chce być pewna ze tego na pewno chcesz.Teraz się zastanów.Bo jeśli chcesz odejść to dalsze czytanie tego nie ma sensu .A jeśli Ci na mnie zależy to czytaj dalej.Kocham Cię najbardziej na świecie i nieważne jak to się zakończy, czy jutro nadal będziemy rozmawiać czy zapomnimy o sobie. Jesteś największym szczęściem jakie mogło mnie spotkać.Tak wiele rzeczy mam Ci do opowiedzenia i nawet nie wiem od czego zacząć . Spędziłam przy Tobie tak wiele pięknych chwil których nigdy nie zapomnę.Nie zdajesz sobie sprawy z tego jak dużo mi Dałeś.Dziękuje ci za to wszystko.Wiedz, że nigdy Tego nie zapomnę.Ale już raczej nie dowiesz się jak bardzo odmieniłeś moje życie, nadałeś mu sensu i nadziei na lepszą przyszłość. To z Tobą przeszłam przez całe to piekło, choć nawet nie byłeś tego świadom. Od początku do końca.Wiesz czego pragnęłam rok temu? Właśnie tego co mam, co dajesz mi dzisiaj a czego tak bardzo mi wtedy brakowało. Ciepła, czułości i świadomości, że jestem dla Ciebie . Tak bardzo tęskniłam za starym Tobą.Wiesz...zawsze wierzyłam ,że jesteś dobrym chłopakiem .Wszystkim starałam sie wmówić ,że nie jesteś takim skurwielem za jakiego Cie biorą.Bo naprawdę jesteś dobrym chłopakiem , jeśli tylko chcesz to potrafisz pomóc osobie na której ci zależy , wysłuchasz i pokarzesz że zawsze może na ciebie liczyć.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dotarło do mnie , że potrzebuję tego zwiazku . Zobowiązującego do opiekowania się sobą . Potrzebuje uścisku jego dłoni , ciepłych ust i niebieskich oczu . Zapachu perfum , skóry . Chcę przynależności mimo , że wcześniej uważałam to za głupie . Chciałam żyć w pełni póki jestem młoda . Dojrzeć do miłości gdy będziemy już starsi . Chciałam być wolna i bezpieczna za swoim murem . Ale poznałam Ciebie . Nie musimy tego nazywać ' chłopak , dziewczyna ' chcę to poczuć . Chcę wyobrażać sobie przyszłość z Tobą i nie wyobrażać sobie jej bez Ciebie
 

 
Pocałuj mnie w Sylwestra o godzienie 23:59 i skończ w Nowy Rok o 001 . Będzie to najlepiej zakończony i rozpoczęty rok w moim życiu ♥
 

 
Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, nie miałam pojęcia, że staniesz się dla mnie tak ważną osobą. <3.... : D
 

 
nie kochaj mnie za pięknie pomalowane, długie rzęsy - kochaj mnie za oczy, te zapłakane, czy niewyspane. nie kochaj mnie za loczki - kochaj mnie za naturalny nieład na głowie. nie kochaj mnie za wygląd na imprezie - kochaj mnie za rozciągnięty dres i dużą bluzę, gdy siedzę w domu. nie kochaj mnie za słodkie słówka - kochaj mnie za 'kurwa', które podobno tak fajnie przeciągam. nie kochaj mnie za kulturalne zachowanie na kameralnym przyjęciu - kochaj mnie za tańczenie w płatkach śniegu. nie kochaj mnie za to jaka bywam - a za to jaka jestem.
 

 
pamiętam, gdy markerem napisałeś mi na nadgarstku ' forever ' . zaśmiałam się wtulając się w Twoje bezpieczne ramiona. czułam, że mam przy sobie cząstkę siebie. coś, co uzupełniało mnie i moje serce. później okazało się, że napis był tak trwały, jak twoje uczucie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kiedy mnie przytuliłeś, tak naprawdę, tak mocno i tak wspaniale, wiedziałam, że trzymam cały swój świat w ramionach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
- Zapomniał pan czegoś.? - tak... Ciebie. ♥
 

 
fajnie jest mieć taką osobę , z którą możesz dosłownie wszystko . z którą chodzisz na dziwne domówki , gdzie nie znasz prawie nikogo , z którą śmiejesz się z najgłupszych zdań , słów , min czy sytuacji . której powiesz naprawdę wszystko i z którą czas zdecydowanie płynie zbyt szybko . dobrze jest mieć kogoś , z kim płaczesz na kanapie otulona kocem , nie zważając na to , że właśnie przypalają wam sie frytki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
czasem boję się , że ktoś inny zauważy to jak słodkie są twoje dołeczki w policzkach . albo dostrzeże twoje mega niebieskie patrzałki . albo wiesz ? że zobaczy jak śmiesznie się uśmiechasz gdy słyszysz swoją ulubioną piosenkę . boję się po prostu , że ktoś może odkryć w tobie to , co ja odkryłam . że ktoś może widzieć w tobie tego ideała , w którym ja się zakochałam . po prostu .
 

 
Jeżeli będę miała syna wychowam go tak, aby wiedział, że żadnej kobiety nigdy w życiu zranić nie można.
 

 
najcuudowniejszy , najlepszy , najwspanialszy , najwierniejszy . i gdy zobaczył mnie bez makijażu , w dresie , spiętych włosach i drżących dłoniach , które trzymały paczkę husteczek , by ocierać wciąż lecące łzy , powiedział : mimo , że wyglądasz okropnie , to i tak cię kocham .
 

 
ona nie zna się na psychologii, ale potrafi czytać z ust. ona kocha porządek, ale w jej pokoju ciężko cokolwiek znaleźć. ona zawsze mówi prawdę, która brzmi gorzej od kłamstwa. ona potrafi kochać. ona zawsze patrzy w oczy, ale nikt jej nie rozumie. ona kocha kwiaty, ale nie umie się nimi zajmować. ona ufa ludziom, ale często tego żałuje. ona kocha się śmiać, lecz bardzo często płacze. ona ucieka od przeszłości, ale często pragnie cofnąć czas. ona nie wierzy w cuda, ale gdy spada gwiazda - myśli życzenie. ona tyle razy trzaskała drzwiami, ale zawsze wracała.
 

 
Wiesz, co w tym wszystkim jest najlepsze? To, że wciąż pozostawiamy to co nasze, i oddalamy się nieco dalej czekając na trzeci ruch, którego nigdy nie ma. To, że wciąż oszukujemy samych siebie, że wciąż tłumaczymy własnemu sercu, że tak jest dobrze, kiedy tak nie jest. Szukamy powodów do złości w najmniejszych szczegółach, a kiedy wszystko zaczyna upadać, nie podpieramy tego. Czekamy, aż ta druga osoba coś z tym zrobi, kurwa czekamy na nie wiadomo co. A potem? Roniąc tysiące łez, gryząc wargi do krwi, raniąc własne ciało, nocami tęsknimy i w duchu poddajemy się przed samym sobą. Nie myślimy już tamtym sercem, mnożąc przy tym uczucia, być może domyślając się co w tej chwili może czuć ta druga osoba. Bierzemy po uwagę tylko siebie. Godność? Honor? Duma? Zastanów się czy to konieczne, zanim stracisz to, co naprawdę kochasz.
 

 
najgorsza jest świadomość, że wszystko, co przeżyliśmy nigdy już nie wróci. że nic nie wydarzy się ponownie. że żadna z dawnych znajomości nie rozpocznie się na nowo. że czas się nie cofnie. pozostało nam tylko dorosłe życie, skomplikowane sprawy urzędowe i kilka złamanych serc po drodze.
 

 
Co ty od niego chcesz? Żeby ci codziennie róże przynosił, nie spóźniał się, był punktualny, przyjeżdżał po ciebie, robił sto tysięcy niespodzianek, był miły, kochany, romantyczny, żeby cię zabierał na długie i romantyczne spacery, żeby nie zapominał o tobie, i żebyś zawsze przy nim czuła się kochana. Przecież to tylko facet. Da się ich kochać tacy, jacy już są, i to jest w nich takie słodkie, a tego swojego ideała wyrzuć na śmieci i zapomnij.
 

 
Twoje usta, kształt ich, układ warg, uśmiech. Wielkość źrenic, kolor tęczówek, szybkość opadania powieki, długość rzęs, paraliżujące spojrzenie, oczy. Policzek, zarys kości policzkowych tak wyraźny, delikatny zarost, ten cudowny rumieniec dodający Ci uroku, Twoja twarz i mimika. Twoja klatka piersiowa, aksamitna skóra, ciało przesiąknięte perfumami, które tak idealnie koją moje zmysły. Zarysowane mięśnie brzucha, dostęp do Twojego serca, silne ramiona, mocny uścisk, moje miejsca niezaprzeczalnego bezpieczeństwa. Odruchowe przygryzanie wargi i puszczanie oczka, chęć pokusy i wymuszenia zbliżenia moich ust do Twoich warg. Twój głos, sposób wymawiania słów, układ wyrazów w zdaniach, prostota i mętlik, wypowiedzenia odrzucające lęki. Sposób poruszania, ten pewny krok, głowa wysoko w górze w parze z zaciśniętą pięścią. Twoje nerwowe plątanie słów, przyspieszone wypowiedzi i nadzwyczajna gestykulacja, udowadnianie swoich racji, stłumiony krzyk, szept. Cały Ty, mężczyzna tak nieosiągalny.
 

 
Zdecydowanie uwielbiam strzelać na niego focha, turlać się na drugą stronę łóżka, a po minucie wracać, przytulać się jak małe dziecko i słyszeć jego rozbawiony głos z pytaniem czy już nie jestem obrażona i czy nadal go kocham. Nawet nie wie jak bardzo.
 

 
I nie zawiedź mnie, błagam. Nie proszę Cię, byś nigdy już nie popełniał żadnych błędów, jednak próbuj więcej nie ranić mnie w taki sposób. Nie pozwól mi już zwątpić w nas i nie pozwól mi odejść, nie pozwól bym była nie szczęśliwa. Staraj się, bym nie cierpiała, przecież mnie kochasz, wiem to.
  • awatar Fuck you, bejb.: Ciekawy masz blog ;_ Pozdrawiam!
  • awatar Hermanitas: zapraszam do nas :) jeśli Ci się spodoba, miłoby było gdybyś dodała nas do obserwowanych :) pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chwilami zdajesz sobie sprawę, że Cię nie docenia, momentami masz wrażenie, że zależy Ci tysiąc razy bardziej niż jemu. Wiesz, że naprawdę Cię kocha, ale tak naprawdę nie wie jak to robić. Z jednej strony pragnie byś była szczęśliwa, z drugiej chce korzystać z życia. Raz jesteś jedyną i wyjątkową, raz taką jak wszystkie. Uwielbiasz gdy patrzy na Ciebie z miłością i dotyka z pragnieniem, a nienawidzisz gdy puszcza Twoją splecioną dłoń w jego, całuje Cię w czółko, a jedyna myśl, to lęk, że być może to ostatni raz. Bo wiesz, że możesz już nie wytrzymać. Jesteś świadoma, że znów popełni błąd, być może tym razem On zdecyduje o waszej przyszłości. Od niego zależycie, czekasz z nadzieją, że coś się zmieni, wierzysz, że nie zawiedziesz się już więcej, ale z drugiej strony konasz, bo nie jesteś tego pewna, już nie potrafisz.